Astoria: Niezatapialne studio nagrań

Autor: Lasotnik

Po prostu zdarzyło się, że znalazłem ofertę sprzedaży pięknej łodzi, zbudowanej jako łódź mieszkalna, i kupiłem ją, ponieważ cena była bardzo niska. Niedługo potem wpadłem na pomysł, by użyć jej do nagrania płyty. Dyspozytornia jest pomieszczeniem mierzącym 9 na 6 metrów. To bardzo komfortowe środowisko pracy: trzy sypialnie, kuchnia, łazienka, wielki hol... Łódź ma 27 i pół metra długości.

Tak opisuje swą barkę "The Astoria" David Gilmour, który zakupił ją w 1986 roku. Pewnego dnia, znajomy odwoził go do domu. Podziwiając okolicę z siedzenia pasażera, Gilmour spostrzegł ową łódź i postanowił przyjrzeć się jej z bliska. Dwa tygodnie później sięgnął po gazetę Country Life w poczekalni gabinetu dentystycznego i szczęśliwie natrafił w niej na ofertę sprzedaży barki, która tak go zachwyciła.

Zakotwiczona na Tamizie niedaleko Hampton Court, została zbudowana około roku 1911 kosztem 20 tysięcy funtów (w owym czasie była to potężna kwota). Jej pierwszym właścicielem był impresario teatralny Fred Karno, organizujący przedstawienia variétés i musicale. Na dachu Astorii może występować 90-osobowa orkiestra. Karno zabawiał tu swych gości, między innymi Charliego Chaplina (w jednym z pokoi nadal znajduje się drewniane łóżko, na którym sypiał). Barką nigdy jednak nie pływano. Zaraz po zbudowaniu została unieruchomiona między dwoma dźwigarami na miejscu, gdzie jest zacumowana dzisiaj.

Jak stwierdził Gilmour, przez całe życie zmuszony był pracować w ciasnych studiach nagraniowych, z których wiele nie miało nawet okien. Po zakupieniu łodzi, muzyk postanowił urządzić w niej własne studio. Pomieszczeniem, które na nie zaadaptowano była pokładowa jadalnia, znajdująca się w części rufowej. Tu znajduje się również mieszcząca się w salonie reżyserka. Jej okna po obu stronach wychodzą na rzekę, a z trzeciej strony widać piękny, przybrzeżny ogród. Samo studio nagrań nie jest zbyt przestronne, ale z łatwością mieści się w nim zestaw perkusyjny, syntezatory, gitara basowa i trochę sprzętu pomocniczego. W części dziobowej znajduje się mały pokój na użytek muzyków biorących udział w sesji. Osobą odpowiedzialną za projekt studia był akustyk Nick Whitaker, a większość sprzętu zarekomendowali James Guthrie i Andrew Jackson. Przerobienie barki na studio nagraniowe wymagało użycia 23 km kabli.

Na pokładzie Astorii zrealizowano część materiału dwóch ostatnich albumów Pink Floyd, A Momentary Lapse Of Reason i The Division Bell, a także solowy album Davida Gilmoura On An Island. Tutaj miksowano również albumy koncertowe Floydów, Delicate Sound Of Thunder i P-u-l-s-e, album Broken China Richarda Wrighta oraz koncert Gilmoura w Gdańsku z sierpnia 2006 roku.

Dara Ó Briain, Griff Rhys Jones i Rory McGrath zrealizowali jeden z pierwszych odcinków swojego programu telewizyjnego Trzech panów w łódce (Three Men In A Boat ...To Say Nothing Of The Dog), poświęcając go Davidowi Gilmourowi i Astorii:

Atrakcyjna lokalizacja studia ma niewątpliwie inspirujący wpływ na muzyków, zapewnia spokój, komfort oraz ciszę. Nick Mason wspomina, że w czasach realizacji albumu A Momentary Lapse Of Reason, David Gilmour wypływał barką w górę rzeki i po tygodniu przebywania na jej pokładzie wracał z praktycznie gotowym utworem. Pozostawała jedynie kwestia drobnej, kosmetycznej obróbki. Nagrał w ten sposób cały utwór Sorrow, włącznie z partiami wokalnymi i wszystkimi ścieżkami gitary z towarzyszeniem automatu perkusyjnego. Po zakończonej pracy w studiu, nikt nie miał ochoty opuszczać Astorii. Oprócz tego, że jest najpiękniejszym oraz jednym z najlepiej wyposażonych prywatnych studiów w Londynie, sama okolica wzbudza idylliczną atmosferę.

Istnieje anegdota o niejakim panu Langley'u, grającym rolę wioślarza w filmie wykorzystywanym na koncertach podczas wykonywania utworu Signs Of Life. Langley Iddens, szyper i dozorca Astorii, uratował barkę przed zatonięciem. Któregoś razu wody Tamizy nagle wezbrały, powodując przechylenie łodzi zacumowanej z jednej tylko strony. Na szczęście, Langley'owi udało się w odpowiednim momencie zwolnić cumę. Muzycy obsadzili go w filmie z wdzięczności.

Wiosną 2009 roku Astoria przeszła remont. Barka została poddana gruntownej kontroli, a następnie przetransportowano ją do suchego doku, gdzie wymieniono kadłub. Po renowacji wróciła na swoje stałe miejsce i przez kolejne 30-40 lat nie będzie wymagała większych prac.