Echoes: Prace nad okładką

Autor: Niezidentyfikowany   |   Opracowanie: Lasotnik  |   Porky's Revenge (październik 2001 r.)

Pamiętny nurek z Wish You Were Here, niepokojąca siekiera Eugene'a na tyłach domu, pryzmat z The Dark Side of the Moon pozostawiony mimochodem na parapecie - to tylko niektóre przykłady siły obrazu Pink Floyd. Siły, która powraca do nas za sprawą krążka EchoesAlbum ukaże się w przyszłym miesiącu. Obrazki z okładki najnowszego "Best Of" Floydów wieloma elementami nawiązują do swych ekstrawaganckich przodków. Przyjrzyjmy się temu, jak powstawały te fotografie.

Projektem zajął się Storm Thorgerson, stały wspópracownik i przyjaciel muzyków. Oto co zdradził na temat okładki: Jeśli jesteś wielbicielem Floydów, będziesz miał niezłą zabawę, wyłapiesz niuanse i zrozumiesz te wszystkie odniesienia... Ten uprzejmy pięćdziesięcioparolatek z okazjonalnym szyderczym błyskiem w oku, planował swą wielką wizualną retrospekcję od kwietnia. Z początkiem sierpnia był już gotowy do pierwszej sesji zdjęciowej, wraz z zestawem butelek aptecznych (Saucerful of Secrets), odlewami twarzy (koncerty The Wall) oraz ekipą liczącą piętnaście osób. Prace podjęto nad rzeką Cam w Grantchester (Cambridge). Te okolice to dla Floydów dom rodzinny, w tej rzece kąpał się młody Syd, Dave, Roger... Kolejna sesja trwała dwa dni i miała miejsce na terenach South Downs. Tamtejsza przestrzeń umożliwiła "wyrycie" kredowego kształtu świni na zboczu wzgórza. Och, to była bardzo pracochłonna i ekscytująca robota - przyznaje Storm. W rozmowie zasygnalizował, że taki sam był proces typowania utworów na płytę: Zajęło to obrzydliwie dużo czasu... Zaangażowali się w to wszyscy muzycy, łącznie z wyobcowanym od lat Rogerem Watersem.

Swe cudowne wariactwa Thorgerson równoważy skromnością. Zapytany o koszty, powiada: No cóż, nie było to tanie... ale i nie tak kosztowne, jak heca z łóżkami na A Momentary Lapse of Reason. To był dopiero koszmar!

Z myślą o staroszkolnych fanach, składanka Echoes ukaże się także w wersji winylowej. Pytanie brzmi, czy to już ostatni dech Pink Floyd? Zdaniem Storma: Tak, to zupełnie możliwe. Lecz z drugiej strony, kto wie...

 

U góry: Wzgórza South Downs. Sławetna świnia znowu zaznacza swoją obecność.

    

Jedynie oni mogli tego dokonać przy pomocy szmaty, kawałka drewna, starych gazet... i statywów.

Płonące gazety. Ostrożnie z żywiołem.

Pewnego dnia przywiążemy cię do krzesła i wykopiemy przez okno!

    

    

Powyżej: Efekt końcowy przedsięwzięcia.
U dołu: Ekipa przy pracy.

________________________________

Kierunek zwiedzania: na górę >>